Odpady, świetny biznes, czy duży problem?

W wielu krajach EU na odpadach można bardzo dobrze zarabiać, bo zawierają one surowce, które można ponownie wykorzystać do produkcji różnych produktów – maksymalizacja odzysku odpadów.

Kluczowe elementy polityki dotyczącej odpadów na poziomie europejskim obejmują:
– cel wynoszący 65% w odniesieniu do recyklingu odpadów komunalnych do 2030 r ,
– cel wynoszący 75% w odniesieniu do recyklingu odpadów opakowaniowych do 2030 r,
– poziom odpadów podlegającym składowania na składowiskach odpadów maksymalnie 10% odpadów komunalnych do 2030 r.

Również w Polsce wiele firm zarabia na odpadach, płacąc za dostarczone do nich odpady. Poniżej znajduje się zestawienie cen posortowanych odpadów, zebranych na podstawie cenników różnych firm zajmujących się zbieraniem odpadów:

Część firm umożliwia również odpłatny odbiór różnych odpadów, takich jak sprzęt elektroniczny, opony, materiały budowlane (gruz, styropian, papa, deski), ale wtedy trzeba ponosić koszty ich odbioru. Oczywiście jest wiele problemów związanych ze stworzeniem całościowego systemu gospodarowania odpadami, ale taki biznes może się naprawdę opłacać. A z drugiej strony właściwa gospodarka odpadami rozwiązuje problem stale rosnącej góry odpadów generowanych przez gospodarstwa domowe.

Niestety przy okazji przetwórstwo odpadów często wymaga bardzo dużych nakładów inwestycyjnych (transport –> sortowanie –> przetwarzanie –> ponowne wykorzystanie) na każdym etapie ich obróbki. Poza tym przetwórstwo odpadów to również duży teren, na którym odpady zwykle są przechowywane oraz z drugiej strony niespodzianki, które mogą się pojawić w przypadku różnych rodzajów odpadów. Duże koszty to również instalacje do sortowania oraz recyclingu odpadów. Część z problemów związanych ze wstępnymi procesem obróbki została już rozwiązana na etapie ich zbierania, w szczególności wstępnego sortowania (najczęściej realizuje ten proces pojedyncze gospodarstwo domowe).

Bezproblemowymi odpadami są metale (stal, aluminium, miedź, mosiądz, cynk, ołów), papier (kartonowa, gazetowa), szkło gospodarcze (białe, kolorowe) oraz część tworzyw sztucznych.
Niestety jeśli chodzi o ostatnią grupę odpadów to bardzo często produkty z tworzyw sztucznych zawierają różne mieszanki tworzyw sztucznych lub tworzyw sztucznych z innymi materiałami, które mogą w przyszłości sprawiać problemy podczas ich recyclingu (sortowanie, rozdzielanie, regranulacja). Dlatego niezbędne jest stworzenie takich przepisów prawnych aby to za odpady odpowiedzialne były firmy je produkujące. Nie powinno być tak, że butelki do wody mineralnej wykonane są z PET, natomiast korki do nich z PE lub PP. W przypadku takich odpadów te dwa surowce trzeba rozdzielać, ponieważ jeden surowiec w drugim stanowi zanieczyszczenie i tym samym może ograniczać możliwości ich dalszej obróbki. Podobnie jest ze zderzakami z tworzyw sztucznych, które często są malowane i farbę jest bardzo ciężko od nich oddzielić. To właśnie taka nieodpowiedzialna polityka projektowania produktów prowadzi do sytuacji, że firmy zajmujące się recyclingiem nie wiedząc co zrobić z takimi “trudnymi” odpadami próbują się w ich w różny sposób pozbyć (czasami pojawiają się niekontrolowane pożary).

W Europie Zachodniej takie trudne odpady podlegają również procesowi spalania, jednakże odbywa się to na drodze kontrolowanej, w specjalnie do tego celu zaprojektowanych piecach, które są częścią instalacji do produkcji energii elektrycznej i/lub cieplnej (spalanie takie przynosi przychody za produkowane media). Znaczna część odpadów niestety trafia również na składowiska odpadów, co stanowi duży problem w szczególności w obszarach miejskich.

Jeśli chodzi o gospodarkę odpadami to na dzień dzisiejszy Polskę dzieli przepaść, głównie z powodu niskiego poziomu odzysku surowców wtórnych (w wielu krajach EU odzyskuje się na przykład 30 % więcej tworzyw sztucznych i dobrymi przykładami w tym obszarze są Szwecja, Estonia, Czechy, Słowacja czy Holandia). Ostatnie zmiany w prawodawstwie polskim, zwiększające wymagania wobec firm zajmujących się odzyskiem surowców wtórych, niestety nie sprzyjają poprawie sytuacji (wymagania p.poż oraz finansowe zabezpieczenie kosztów składowania odpadów).

Jednocześnie większość firm zajmujących się gospodarką odpadami na terenie polskich miast pomimo prowadzenia selektywnej zbiórki odpadów nie jest uczestnikiem rynku surowców wtórnych (część z tych surowców trafia wprost na składowiska odpadów, a mogły by być znacznym źródłem przychodów, co przyczyniało by się do obniżania, a nie wzrostu cen za wywóz śmieci w miastach).

A może rozwiązaniem problemu śmieciowego może być stworzenie lepszych warunków (ułatwienie) do sprzedaży surowców wtórnych przez osoby prywatne, tak aby mogły na tym same zarabiać (dać możliwość mielenia, zbierania, sprzedaży)? Bo jeśli już ktoś prowadzi segregację odpadów, to co za problem, aby mógł na tym zarabiać?